9 października 2020

Ogłoszenie

Kochane,

Przez ostatni czas przeszłyśmy przez szereg najważniejszych pytań i odpowiedzi dot. kwestii żywienia i ruchu. Starałam się dobierać Wasze maile tak, aby pytania nie powtarzały się i aby pojawiły się też tematy, o których nie było jeszcze mowy na blogu. Bardzo dziękuję wszystkim Paniom, które zgodziły się na opublikowanie swoich wiadomości.

Dziś przychodzę do Was z kolejnym ogłoszeniem. Wiem, że wszystkie czekacie na nową odsłonę LekkimKrokiem – wciąż nad nią pracuję, ale niestety zajmie mi to jeszcze trochę czasu. Mam jednak dobre wytłumaczenie na swoją obronę – otóż zostałam mamą! Nie sądziłam, że zajmowanie się dzidziusiem jest tak czasochłonne. Na pewno mnie zrozumiecie, że teraz tylko dziecko jest moim priorytetem. Zawieszam więc działalność bloga, aby każdą wolną chwilę (których jest naprawdę niewiele) poświęcić na pracę nad nową odsłoną.

Muszę powiedzieć, że naprawdę mi wstyd za niektóre stare wpisy. Dopiero teraz widzę, ile błędów merytorycznych popełniłam i jaka byłam niedojrzała. Nie ma się jednak co dziwić – gdy zaczynałam pisać byłam głupią nastolatką, mało wiedziałam, ale podekscytowałam się korzyściami, jakie odniosłam po zmianie odżywiania. Nie miałam za dużo wiedzy, ale chciałam od razu zakładać bloga, by się tym wszystkim podzielić. W konsekwencji nawypisywałam dużo głupot, szczególnie na początku. Teraz nie będę już jednak tego poprawiać i lepiej skupię się nad nową odsłoną LekkimKrokiem. Nie wiem, ile to wszystko zajmie, ale obiecuję, że na pewno się nie zawiedziecie. (Oczywiście, jeśli będziecie mieć jakieś pytania, zawsze możecie do mnie napisać na maila podanego w zakładce Kontakt).

Mam nadzieję, że wybaczycie mi to opóźnienie, ale są rzeczy ważne i ważniejsze – a dzidziuś jest najważniejszy, bo nie będzie drugi raz mały.

Dla wszystkich Pań, które zastanawiają się nad potomstwem będąc na mojej diecie: jest to najlepsza z możliwych diet dla rozwijającego się organizmu (już wiele razy mówiłam, że odżywianie oparte na produktach odzwierzęcych daje bardzo dużo korzyści, ale nigdy nie w kontekście dziecka, więc teraz chciałam to wyraźnie podkreślić). Nasze maleństwo miało oczywiście 10/10 punktów w skali Apgar i karmię wyłącznie piersią (mleka mam pod dostatkiem). W nowej odsłonie na pewno opiszę, jak rozwija się organizm dziecka, gdy kobieta od 8 lat odżywia się niskowęglowodanowo, a uwierzcie – będzie o czym pisać!

Myślę, że wiadomość o tym, że zostałam mamą powinna ucieszyć niejedną z Was. Wiele kobiet mówi bowiem, że łatwo jest być szczupłą, gdy ma się 17 lat. Nieraz słyszałam: "jesteś młoda, to co to za wyczyn być chudą, zobaczymy jak będziesz starsza i urodzisz dziecko". I jestem starsza, i urodziłam dziecko. Czy aby na pewno się nie roztyłam? - Nic z tych rzeczy. Już teraz mogę powiedzieć, że właściwie niedługo po porodzie ważyłam ok. 54 kg, brzuch odzyskał swoją jędrność, nie mam obwisłej skóry, co mnie bardzo cieszy i pokazuje, jak moje metody są niezawodne w każdej sytuacji (nie tylko na schudnięcie, ale też poradzenie sobie z problemami świeżo upieczonej mamy).

Na koniec, aby nie być gołosłowną, pokażę Wam zdjęcia, jak wyglądała moja sylwetka krótko po porodzie (nie jest jeszcze idealna, ale nie mogę narzekać). Na drugim zdjęciu jestem na siłowni (domowej), ale spokojnie – nie ćwiczyłam (a już na pewno nie podnosiłam ciężarów) przez pierwsze dwa miesiące:


Tym miłym akcentem kończę przygodę z ówczesnym blogowaniem i widzimy się już na zupełnie nowej odsłonie serwisu LekkimKrokiem. Do zobaczenia!

25 września 2020

Odpowiedź nr 12 – Bożena Mazur

Oto odpowiedź na maila Bożeny Mazur: dlaczego moja dieta jest odpowiednia dla każdego człowieka i jak lepiej na nią przejść - z dnia ma dzień, czy może stopniowo? Czy istnieją warzywa/owoce gorsze i nieco lepsze, a także czy każde mięso jest takie samo? Ponadto co sądzę o tzw. żółtkownicy i diecie Kwaśniewskiego? - Na te i inne pytania znajdziesz odpowiedzi poniżej:

„Dzień dobry

Dziękuję za wiadomość, cieszę się, że zainteresował Panią mój blog.

Oczywiście, moja dieta stwarza idealne warunki do ładnego schudnięcia i może przejść na nią każdy, nieważne, czy jest zdrowy, czy nie. Dieta oparta na produktach pochodzenia zwierzęcego jest odpowiednia dla każdego człowieka, ponieważ człowiek od milionów lat jadł mięso, więc cały organizm ludzki jest do niego w pełni przystosowany: http://www.lekkimkrokiem.pl/2017/04/7-powodow-dla-ktorych-warto-jesc-mieso.html

Nie można być w pełni zdrowym jedząc coś, co zdrowiu nie służy (otyłość to też niestety choroba).

Dieta ketogeniczna to prawdopodobnie jedyny ratunek dla osób chorych na padaczkę (na inne choroby, jak cukrzyca, nadciśnienie i in. również). Lekarze niestety przestrzegają przed takim sposobem żywienia z wielu powodów: być może z niewiedzy, przywiązania do utartych schematów, strachu itd. (poza tym jak nie wiadomo, o co chodzi... to wiadomo, o co chodzi). Jak Pani widzi, niektórym chorym nie dają szans na wyzdrowienie i uwolnienie się od leków. Pani szwagier jest najlepszym przykładem na to, że nie można w 100% bezmyślnie słuchać lekarzy.

Jego sytuacja jest też najlepszym dowodem na to, że powszechnie lansowana teoria, jakoby mózg do prawidłowego funkcjonowania potrzebował glukozy jest fałszywa: http://www.lekkimkrokiem.pl/2015/10/skad-wiadomo-ze-weglowodany-nie-sa-nam.html

Węglowodany są człowiekowi w ogóle niepotrzebne (nigdy nie udowodniono, aby człowiek do pełnego funkcjonowania potrzebował zjadać choćby jeden gram), a do tego są szkodliwe: http://www.lekkimkrokiem.pl/2019/09/czym-sa-weglowodany-kilka-istotnych.html

(Pani szwagier, ze względu na swój stan zdrowia, powinien dążyć do diety zero-węglowodanowej).

Jeśli chodzi o Pani przejście na dietę, to proponowałabym robić to stopniowo. Stopniowe zmiany zawsze są bardziej pożądane przez organizm niż rewolucje. Pisałam o tym tutaj: http://www.lekkimkrokiem.pl/2015/11/jak-przejsc-na-diete-niskoweglowodanowa.html

oraz tutaj: http://www.lekkimkrokiem.pl/2017/10/ile-trwa-przestawianie-sie-na-diete.html

Co do warzyw i owoców, może je Pani jeść ale w małych ilościach - traktując je jako dodatek smakowy do potraw. Warzywa i owoce nie mają w sobie niczego, co jest człowiekowi potrzebne, poza tym zawierają wiele składników szkodliwych (jak węglowodany, błonnik).

Najlepiej również trzymać się tych warzyw, które mają mniej błonnika (pomidory, gotowany kalafior itd.) oraz owoców, które mają mniej cukru (maliny, borówki itd.). Całą listę rozpisałam tutaj: https://drive.google.com/file/d/1DRaaylLpD2XgYMtzg39ERD6D4ryYgOM8/view

Może Pani sobie śmiało wydrukować tę tabelkę i powiesić np. na lodówce.

Co do Pani jadłospisu, to musi Pani pamiętać, że świeże mięso (takie właśnie jak na gulasz, bitki itd.) zawsze jest lepsze od przetworzonego (parówek, pasztetu itd.): http://www.lekkimkrokiem.pl/2017/06/jak-przygotowywac-mieso-aby-byo.html

Kolejna sprawa to żółtkownica - o ile wiem, jest to typowe "danie" z diety Kwaśniewskiego (zresztą, cały Pani jadłospis wygląda trochę jakby był oparty na jego diecie). Moja dieta to nie dieta Kwaśniewskiego i nie polecam tego typu "wynalazków"; może Pani robić normalną jajecznicę z całych jaj. Osobiście byłam kiedyś rok na diecie Kwaśniewskiego i szczerze nie polecam. Już po niecałym roku zaczęły mnie boleć stawy, popsuł mi się wzrok i byłam ogólnie w rozsypce. Myślę, że to wynikało z podstawowych błędów tej diety, czyli za dużo tłuszczu, za mało białka i za dużo jajek, za mało mięsa. Na początku jego dieta wydaje się fantastyczna, a potem zaczyna się czuć, że coś jest poważnie nie tak. (Błędy diety Kwaśniewskiego to dłuugi temat, ale nie chcę się tutaj rozpisywać. Mam w planie napisać o tym obszerny artykuł, ale to już po przebudowie bloga).

O tym, jak powinna wyglądać prawidłowa dieta ketogeniczna (jedyna zdrowa na dłuższą metę) pisałam tutaj: http://www.lekkimkrokiem.pl/2018/09/jaka-dieta-niskoweglowodanowa-jest.html

Proszę sobie dokładnie przeczytać tę notkę, a wszystko powinno się Pani rozjaśnić.

Ogólnie powinna Pani zapomnieć o żółtkownicy, jeść więcej świeżego mięsa (tego jak na obiad), a warzywa traktować jako dodatki smakowe do potraw (nie polecam ziemniaków, proponowałabym stopniowo je eliminować). Reszta Pani jadłospisu wydaje się w porządku (oczywiście, jeśli chce Pani schudnąć, musi Pani pamiętać o bilansie kalorycznym: http://www.lekkimkrokiem.pl/2014/12/kalorie-sie-licza.html ).

Pozdrawiam,

Justyna Kuźniar-Zamyślewska"

11 września 2020

Mail nr 12 - Bożena Mazur

Dziś mail od czytelniczki (opublikowany za zgodą autorki), której członek rodziny dzięki diecie ketogenicznej odstawił częściowo leki na padaczkę oraz schudł. Czy taki sposób żywienia jest odpowiedni dla osoby zdrowej, jeśli chce tylko (lub aż!) schudnąć, a także co z jedzeniem warzyw i owoców? - Oto niektóre z pytań pani Bożeny Mazur. Poniżej treść wiadomości (zachowana oryginalna pisownia), a w następnej notce moja odpowiedź:

„Dzień dobry,

piszę do Pani, ponieważ chciałabym zapytać o kilka istotnych dla mnie kwestii. Nazywam się Bożena Mazur, mam 41 lat i od kilku lat odchudzam się bez większych rezultatów. Mam 160 cm wzrostu, ważę 82 kg, jestem zdecydowanie typem gruszki niestety. Natrafiłam na Pani stronę przypadkiem (szukałam informacji o cukrze w koniaku ha!) i bardzo zaintersował mnie Pani sposób żywienia. Mój szwagier jest na diecie ketogenicznej ze względów zdrowotnych (padaczka), schudł przy okazji i teraz do mnie dotarło, że może to coś dla mnie, chociaż (odpukać!) na nic nie choruję. Wiem, że lekarze przestrzegają przed tego typu żywieniem na dłuższą metę, ale on ją stosuje już ponad rok (zrobiłam wywiad przed napisaniem do Pani!), odstawił częściowo leki i jest bardzo zadowolony, więc nie rozumiem, o co tu chodzi (lekarzom).

Chciałabym zapytać, czy ta dieta jest odpowiednia dla mnie, osoby zdrowej, skoro chcę tylko schudnąć? Poza tym, czy mogę przejść na nią z dnia na dzień, czy lepiej wprowadzić pewien okres przystosowawczy oraz jak ma się sprawa jedzenia warzyw i owoców, które lubię?

Myślę o takim jedzeniu (bardzo proszę o zweryfikowanie):

- śniadanie: kawałek mięsa (np. parówki, pasztet, kiełbasa, boczek) z żółtkownicą plus warzywa pomidor, ogórek

- obiad: też mięso - gulasz, bitki, schabowy itp. plus jeden ziemniak i surówka

- kolacja: serek z owocami lub bita śmietana.

Co Pani na to? 


Proszę o informację jeśli konieczna będzie opłata za odpowiedź.


Pozdrawiam

BM"

Szukaj

POLECANY POST

Co robić, aby schudnąć? - 12 kroków na cały 2018 rok

Chcesz wziąć się w garść i w końcu zająć się swoją sylwetką, ale nie wiesz co robić i od czego w ogóle zacząć? - Jeśli tak, to mam coś, co ...