25 września 2020

Odpowiedź nr 12 – Bożena Mazur

Oto odpowiedź na maila Bożeny Mazur: dlaczego moja dieta jest odpowiednia dla każdego człowieka i jak lepiej na nią przejść - z dnia ma dzień, czy może stopniowo? Czy istnieją warzywa/owoce gorsze i nieco lepsze, a także czy każde mięso jest takie samo? Ponadto co sądzę o tzw. żółtkownicy i diecie Kwaśniewskiego? - Na te i inne pytania znajdziesz odpowiedzi poniżej:

„Dzień dobry

Dziękuję za wiadomość, cieszę się, że zainteresował Panią mój blog.

Oczywiście, moja dieta stwarza idealne warunki do ładnego schudnięcia i może przejść na nią każdy, nieważne, czy jest zdrowy, czy nie. Dieta oparta na produktach pochodzenia zwierzęcego jest odpowiednia dla każdego człowieka, ponieważ człowiek od milionów lat jadł mięso, więc cały organizm ludzki jest do niego w pełni przystosowany: http://www.lekkimkrokiem.pl/2017/04/7-powodow-dla-ktorych-warto-jesc-mieso.html

Nie można być w pełni zdrowym jedząc coś, co zdrowiu nie służy (otyłość to też niestety choroba).

Dieta ketogeniczna to prawdopodobnie jedyny ratunek dla osób chorych na padaczkę (na inne choroby, jak cukrzyca, nadciśnienie i in. również). Lekarze niestety przestrzegają przed takim sposobem żywienia z wielu powodów: być może z niewiedzy, przywiązania do utartych schematów, strachu itd. (poza tym jak nie wiadomo, o co chodzi... to wiadomo, o co chodzi). Jak Pani widzi, niektórym chorym nie dają szans na wyzdrowienie i uwolnienie się od leków. Pani szwagier jest najlepszym przykładem na to, że nie można w 100% bezmyślnie słuchać lekarzy.

Jego sytuacja jest też najlepszym dowodem na to, że powszechnie lansowana teoria, jakoby mózg do prawidłowego funkcjonowania potrzebował glukozy jest fałszywa: http://www.lekkimkrokiem.pl/2015/10/skad-wiadomo-ze-weglowodany-nie-sa-nam.html

Węglowodany są człowiekowi w ogóle niepotrzebne (nigdy nie udowodniono, aby człowiek do pełnego funkcjonowania potrzebował zjadać choćby jeden gram), a do tego są szkodliwe: http://www.lekkimkrokiem.pl/2019/09/czym-sa-weglowodany-kilka-istotnych.html

(Pani szwagier, ze względu na swój stan zdrowia, powinien dążyć do diety zero-węglowodanowej).

Jeśli chodzi o Pani przejście na dietę, to proponowałabym robić to stopniowo. Stopniowe zmiany zawsze są bardziej pożądane przez organizm niż rewolucje. Pisałam o tym tutaj: http://www.lekkimkrokiem.pl/2015/11/jak-przejsc-na-diete-niskoweglowodanowa.html

oraz tutaj: http://www.lekkimkrokiem.pl/2017/10/ile-trwa-przestawianie-sie-na-diete.html

Co do warzyw i owoców, może je Pani jeść ale w małych ilościach - traktując je jako dodatek smakowy do potraw. Warzywa i owoce nie mają w sobie niczego, co jest człowiekowi potrzebne, poza tym zawierają wiele składników szkodliwych (jak węglowodany, błonnik).

Najlepiej również trzymać się tych warzyw, które mają mniej błonnika (pomidory, gotowany kalafior itd.) oraz owoców, które mają mniej cukru (maliny, borówki itd.). Całą listę rozpisałam tutaj: https://drive.google.com/file/d/1DRaaylLpD2XgYMtzg39ERD6D4ryYgOM8/view

Może Pani sobie śmiało wydrukować tę tabelkę i powiesić np. na lodówce.

Co do Pani jadłospisu, to musi Pani pamiętać, że świeże mięso (takie właśnie jak na gulasz, bitki itd.) zawsze jest lepsze od przetworzonego (parówek, pasztetu itd.): http://www.lekkimkrokiem.pl/2017/06/jak-przygotowywac-mieso-aby-byo.html

Kolejna sprawa to żółtkownica - o ile wiem, jest to typowe "danie" z diety Kwaśniewskiego (zresztą, cały Pani jadłospis wygląda trochę jakby był oparty na jego diecie). Moja dieta to nie dieta Kwaśniewskiego i nie polecam tego typu "wynalazków"; może Pani robić normalną jajecznicę z całych jaj. Osobiście byłam kiedyś rok na diecie Kwaśniewskiego i szczerze nie polecam. Już po niecałym roku zaczęły mnie boleć stawy, popsuł mi się wzrok i byłam ogólnie w rozsypce. Myślę, że to wynikało z podstawowych błędów tej diety, czyli za dużo tłuszczu, za mało białka i za dużo jajek, za mało mięsa. Na początku jego dieta wydaje się fantastyczna, a potem zaczyna się czuć, że coś jest poważnie nie tak. (Błędy diety Kwaśniewskiego to dłuugi temat, ale nie chcę się tutaj rozpisywać. Mam w planie napisać o tym obszerny artykuł, ale to już po przebudowie bloga).

O tym, jak powinna wyglądać prawidłowa dieta ketogeniczna (jedyna zdrowa na dłuższą metę) pisałam tutaj: http://www.lekkimkrokiem.pl/2018/09/jaka-dieta-niskoweglowodanowa-jest.html

Proszę sobie dokładnie przeczytać tę notkę, a wszystko powinno się Pani rozjaśnić.

Ogólnie powinna Pani zapomnieć o żółtkownicy, jeść więcej świeżego mięsa (tego jak na obiad), a warzywa traktować jako dodatki smakowe do potraw (nie polecam ziemniaków, proponowałabym stopniowo je eliminować). Reszta Pani jadłospisu wydaje się w porządku (oczywiście, jeśli chce Pani schudnąć, musi Pani pamiętać o bilansie kalorycznym: http://www.lekkimkrokiem.pl/2014/12/kalorie-sie-licza.html ).

Pozdrawiam,

Justyna Kuźniar-Zamyślewska"

11 września 2020

Mail nr 12 - Bożena Mazur

Dziś mail od czytelniczki (opublikowany za zgodą autorki), której członek rodziny dzięki diecie ketogenicznej odstawił częściowo leki na padaczkę oraz schudł. Czy taki sposób żywienia jest odpowiedni dla osoby zdrowej, jeśli chce tylko (lub aż!) schudnąć, a także co z jedzeniem warzyw i owoców? - Oto niektóre z pytań pani Bożeny Mazur. Poniżej treść wiadomości (zachowana oryginalna pisownia), a w następnej notce moja odpowiedź:

„Dzień dobry,

piszę do Pani, ponieważ chciałabym zapytać o kilka istotnych dla mnie kwestii. Nazywam się Bożena Mazur, mam 41 lat i od kilku lat odchudzam się bez większych rezultatów. Mam 160 cm wzrostu, ważę 82 kg, jestem zdecydowanie typem gruszki niestety. Natrafiłam na Pani stronę przypadkiem (szukałam informacji o cukrze w koniaku ha!) i bardzo zaintersował mnie Pani sposób żywienia. Mój szwagier jest na diecie ketogenicznej ze względów zdrowotnych (padaczka), schudł przy okazji i teraz do mnie dotarło, że może to coś dla mnie, chociaż (odpukać!) na nic nie choruję. Wiem, że lekarze przestrzegają przed tego typu żywieniem na dłuższą metę, ale on ją stosuje już ponad rok (zrobiłam wywiad przed napisaniem do Pani!), odstawił częściowo leki i jest bardzo zadowolony, więc nie rozumiem, o co tu chodzi (lekarzom).

Chciałabym zapytać, czy ta dieta jest odpowiednia dla mnie, osoby zdrowej, skoro chcę tylko schudnąć? Poza tym, czy mogę przejść na nią z dnia na dzień, czy lepiej wprowadzić pewien okres przystosowawczy oraz jak ma się sprawa jedzenia warzyw i owoców, które lubię?

Myślę o takim jedzeniu (bardzo proszę o zweryfikowanie):

- śniadanie: kawałek mięsa (np. parówki, pasztet, kiełbasa, boczek) z żółtkownicą plus warzywa pomidor, ogórek

- obiad: też mięso - gulasz, bitki, schabowy itp. plus jeden ziemniak i surówka

- kolacja: serek z owocami lub bita śmietana.

Co Pani na to? 


Proszę o informację jeśli konieczna będzie opłata za odpowiedź.


Pozdrawiam

BM"

28 sierpnia 2020

Odpowiedź nr 11 – Marta

Czas na moją odpowiedź na maila Marty: jak ujędrnić ciało po schudnięciu, jak poradzić sobie z za dużymi udami, a także czym moja dieta różni się od znanych obecnie “modnych” diet keto? Ponadto co sądzę o żywności ekologicznej oraz o tzw. intermittent fasting (IF), czyli okresowej głodówce? - Na te i inne pytania znajdziesz odpowiedzi poniżej:

„Cześć,
dziękuję za wiadomość, cieszę się, że zainteresował Cię mój blog.

Gratuluję dobrych wyników - 15 kg w rok to naprawdę świetnie!
Niestety, obwisła skóra, czy rozstępy niedługo po schudnięciu są raczej nieuniknione. Mnie dzięki diecie poprawiła się elastyczność skóry, cellulitu nie mam już wcale, ale rozstępy (na pośladkach) jednak całkowicie nie zniknęły. Rozstępy to przecież blizny, które całkowicie raczej nie znikną, mogą się jedynie rozjaśnić i być mniej widoczne.
Ogólnie jeśli chodzi o moją kondycję skóry, to rzeczywiście nie mogę narzekać. Jest dosyć jędrna i dobrze nawilżona. Nie używam nawet za bardzo balsamów do ciała itd., smaruję właściwie tylko nogi po kąpieli. Kiedyś nie rozstawałam się z kremem do rąk, a teraz w ogóle go nie używam.

Skóra to białko, więc dieta bogata w białko w dłuższej perspektywie czasu powinna nieco poprawić kondycję Twojej skóry. U Ciebie teraz powinna być szczególnie bogata w kolagen (czyli białko odpowiedzialne m.in. za jej elastyczność) - jak np. podroby (polecam spróbować sobie flaczki, jak będziesz gdzieś, gdzie je serwują), rosół na kościach albo skrzydełkach, czy wszelkiego rodzaju galarety i salcesony.

Peelingi, czy masowanie to tylko takie doraźne zabiegi, najwięcej jednak może pomóc działanie od wewnątrz (właśnie odpowiednim jedzeniem), a także ćwiczenia - np. joga ujędrnia skórę. Możesz też robić dodatkowo różne lekkie (tj. bez obciążenia) ćwiczenia na brzuch, nogi i pośladki, np. takie z Mel B: https://m.youtube.com/watch?v=KlBpo4zq9jk

Ćwiczenia siłowe również poprawiają kondycję skóry, ale Tobie, ze względu na duże uda, nie polecam ich robić (bo mogłyby się stać jeszcze większe).
 
Świetnie, że dużo chodzisz i ćwiczysz - pole dance to właściwie taka porządna gimnastyka, więc też powinna pomóc w ujędrnieniu ciała. Musisz dać sobie po prostu czas i być konsekwentna.

Co do Twoich dużych ud, to pamiętaj, że nie da się schudnąć punktowo w wybranym przez siebie miejscu - widocznie jesteś typem gruszki (jak ja) i masz ogólnie większe uda od górnych partii ciała. Aby uda nie były, tak jak piszesz, ogromne musisz albo nieco stracić na wadze (wtedy cała zrobisz się mniejsza, więc uda też), albo skupić się na poprawie proporcji ciała za pomocą treningów siłowych na górne (!) partie ciała: http://www.lekkimkrokiem.pl/2017/04/najlepsze-cwiczenia-siowe-dla-kobiet-na.html
(Przeczytaj te notkę wraz z linkami w niej zawartymi).

Przejdźmy do najważniejszej kwestii, czyli Twojego jedzenia - z tego co napisałaś widzę, że Twoja dieta nie ma niestety za dużo wspólnego z moimi zaleceniami. Moje zasady diety: http://www.lekkimkrokiem.pl/p/zasady-diety.html
Przede wszystkim ja opieram swoje żywienie na produktach pochodzenia zwierzęcego (mięso, jaja, nabiał), a produkty roślinne traktuję jako dodatek do potraw. Z Twojego jadłospisu wynika zaś, że robisz odwrotnie - jesz głównie warzywa, do tego nieco mięsa i nabiału okraszonego tłuszczami roślinnymi... Jestem ciekawa, skąd pomysł na kawę kuloodporną? Pijesz, bo Ci smakuje, czy z jakiegoś innego powodu? Pytam, bo to właściwie sam tłuszcz, w tym olej kokosowy, więc tłuszcz roślinny. 

W wielkim skrócie Twój jadłospis wygląda jak typowy z zaleceń tzw. „modnych” diet keto - czyli tak jakbyś z jednej strony nie chciała jeść węglowodanów, a z drugiej jadła produkty, które z natury je zawierają... Aby dieta ketogeniczna była zdrowa, bezpieczna i można ją było stosować całe życie, MUSI być oparta na produktach pochodzenia zwierzęcego: http://www.lekkimkrokiem.pl/2018/09/jaka-dieta-niskoweglowodanowa-jest.html

Ogólna zasada brzmi: jak najmniej produktów roślinnych. Na Twoim miejscu ograniczyłabym olej kokosowy i oliwę na rzecz np. zwykłego masła oraz jadła nieco więcej mięsa. W Twoim przypadku szczególnie mięsa zawierającego kolagen - na ujędrnienie ciała po schudnięciu. Wszelkie warzywa traktowałabym jako dodatki smakowe.
Być może właśnie przez zbyt dużą ilość warzyw czujesz się spuchnięta - błonnik ma to do siebie, że puchnie w brzuchu http://www.lekkimkrokiem.pl/2014/12/nie-dla-bonnika.html

Co do żywności eko, organicznej itd., to ogólnie jej nie polecam, ponieważ jest gorsza jakościowo, często też gorsza w smaku, a do tego jeszcze droższa niż żywność konwencjonalna (tradycyjna). Pisałam o tym tutaj, punkt 6: http://www.lekkimkrokiem.pl/2017/03/czy-dieta-niskoweglowodanowa-jest-droga.html

Jeśli chodzi o IF, to również go nie polecam. Oczywiście, jeśli Ci tak pasuje, to stosuj, ale nie jest to konieczne. Możesz jeść kiedy masz ochotę, bo w bilansie kalorycznym liczy się suma wszystkiego, co zjadłaś danego dnia, a nie o jakiej porze. Zresztą, z IF lepiej uważać, bo długo poszcząc, a następnie zjadając dużo naraz organizm może przestawić się na tryb kumulowania energii (w myśl zasady: „skoro tak rzadko dostaję, to lepiej robić zapasy na wszelki wypadek!”). Pisałam na ten temat w tej notce: http://www.lekkimkrokiem.pl/2016/03/czy-schudne-jedzac-tylko-raz-dziennie.html
Tam piszę akurat o jedzeniu raz dziennie, ale przy IF może wyglądać to podobnie.

Przeczytaj sobie dokładnie te notki, które Ci podlinkowałam, a wszystko powinno Ci się rozjaśnić. 

Mam nadzieję, że trochę pomogłam, a w razie czego oczywiście pisz.

Justyna”

Szukaj

POLECANY POST

Co robić, aby schudnąć? - 12 kroków na cały 2018 rok

Chcesz wziąć się w garść i w końcu zająć się swoją sylwetką, ale nie wiesz co robić i od czego w ogóle zacząć? - Jeśli tak, to mam coś, co ...