11 gru 2014

Nie dla błonnika

Ludzie paleolitu nie jedli błonnika (choćby ze względu na epokę lodowcową, kiedy żadne rośliny nie miały możliwości rosnąć). Dr Greg Ellis* jest przykładem osoby, która od 20 lat nie je błonnika. Żyje. Jest w świetnej formie.

Tak samo Eskimosi czy Masajowie (Kenia, Tanzania) nie jedzą błonnika i nie powoduje to u nich żadnych negatywnych skutków. Wręcz przeciwnie - fakty są takie, że to właśnie błonnik stwarza problemy.

Dlaczego ludzie lubią błonnik?

Mówiąc wprost - bo przyspiesza wydalanie.
Spożyty błonnik wchłania wodę, przez co zwiększa swoją objętość, puchnie i rozpycha jelita (dlatego brzuch się wzdyma), tym samym naciskając na nerwy, powoduje skurcze mięśni jelit i co za tym idzie - częste wypróżnianie.

Na diecie niskowęglowodanowej organizm nie potrzebuje takiego "wiecznego środka przeczyszczającego".

Błonnik zawarty jest w warzywach, owocach i produktach zbożowych.

Cztery razy nie dla błonnika:

  1. Błonnik nie jest trawiony przez człowieka: nie posiadamy enzymów trawienia celulozy. Co więc je błonnik w naszym organizmie? - Bakterie. W żołądku gnieżdżą się bakterie pomagające rozłożyć celulozę. Bakterie te trawią błonnik beztlenowo w procesie fermentacji, czego produktem ubocznym są różne gazy i alkohol.
  2. Wyściółka jelita grubego jest bardzo delikatna, dlatego traktowanie jej takim błonnikiem może prowadzić do wielu chorób. 
  3. Błonnik okrada nas z witamin i minerałów, wchłania je jak gąbka, ale niestety organizm nie umie tej gąbki wycisnąć.
  4. Problem z błonnikiem jest też taki, że zazwyczaj idzie w parze z dużą ilością węglowodanów. Np. płatki śniadaniowe, pieczywo czy owoce - najczęściej kojarzone z błonnikiem - tak naprawdę zawierają o wiele więcej cukru. Chcąc więc zjeść duże ilości błonnika, zjadamy przy okazji jeszcze większe ilości węglowodanów. (Węglowodany są jeszcze bardziej szkodliwe, link: Dlaczego cukry są takie złe?)

* dr G. Ellis Dietary fiber (video)