29 kwi 2015

Co ćwiczę, czyli wszystko o mojej aktywności fizycznej

Mój sposób na szczupłą sylwetkę to 50% dieta + 50% sport. Zawsze prowadziłam raczej aktywny tryb życia, ale odkąd jestem na diecie niskowęglowodanowej, mam jeszcze więcej energii. Obecnie ćwiczę niemal codziennie, a co najważniejsze - nigdy z przymusu.

Po co ćwiczę?

Przede wszystkim ćwiczenia są dla mnie najlepszym sposobem na naładowanie się pozytywną energią, jak i regulację zdrowego apetytu oraz utrzymanie szczupłej sylwetki.

Jak często?

6-7 razy w tygodniu

Jak długo?

ok. 40 min ćwiczeń + 20 min rozciąganie/joga

O jakiej porze?

Nie mam określonej pory, ćwiczę wtedy gdy mogę; czasem o 9, a czasem dopiero o 20. Zawsze min. dwie godziny po jedzeniu.

Co oprócz zaplanowanych ćwiczeń?

Oprócz zaplanowanych treningów, kładę też nacisk na to, aby dużo chodzić - przynajmniej 3 km dziennie (czyli np. jeżdżę do szkoły autobusem, ale wracam na nogach).

Jak planuję ćwiczenia?

Nie rozpisuję sobie tygodniowego planu treningów; ćwiczę to, na co w dany dzień mam ochotę. Nie wywieram na sobie presji i dzięki temu ćwiczenia zawsze sprawiają mi przyjemność.

Co ćwiczę?

Biegam lub ćwiczę na macie z Ewą Chodakowską, Mel B, Shanuem T. Lubię ich pozytywną energię i proste, nieskomplikowane układy. Są to głównie ćwiczenia wytrzymałościowe i wzmacniające. Właśnie rozpoczęłam też treningi siłowe (raz w tygodniu). Są świetnym sposobem na kształtowanie sylwetki, a dlaczego warto je robić napiszę dokładniej w kolejnych notkach.
Tymczasem mój przykładowy tydzień wygląda następująco:

Poniedziałek: Mel B; nogibrzuch + pośladki + (wieczorem) bieg ok. 5 km 
Wtorek: Shaun T; Insanity Pure Cardio* + brzuch: ABS workout level 2
Środa: Ewa Chodakowska; Skalpel
Czwartek: Ewa Chodakowska; Killer
Piątek: Mel B; cardionogi + brzuch + pośladki
Sobota: bieg ok. 8 km + brzuch: ABS workout level 2

+ po każdych ćwiczeniach obowiązkowo rozciąganie/joga, coś w stylu Cooldown DIY Yoga

Dobry trening to taki, po którym masz więcej energii niż przed.

Podsumowując; ćwiczę codziennie, ale nigdy nie robię tego na siłę. Jakieś 3-4 lata temu w ogóle nie ćwiczyłam jeszcze w domu, czasem tylko biegałam (2-3 razy w tyg.). Tobie proponuję to samo - dostosuj ćwiczenia do własnych możliwości; nie narzucaj sobie od razu zbyt trudnych ćwiczeń, stopniowo zwiększaj intensywność. Nie wywieraj na sobie presji, a jeśli chcesz się do kogoś porównywać - to tylko do samej siebie. Aktywność fizyczna ma sprawiać ci przyjemność, a nie być katorgą.

Jakby jednak nie patrzeć, jedna godzina to niewiele, a może odmienić cały dzień. Zawsze więc gdy wahasz się czy poćwiczyć, zastanów się z czego to wynika: czy źle się czujesz, czy po prostu ci się nie chce? Bo jeśli łapie cię czyste lenistwo... to dobrze wiesz jaką podjąć decyzję. Nie ma przecież nic lepszego niż uczucie wygrania ze swoimi słabościami:))

* Pure Cardio z Shaunem T to bardzo intensywny 40 min. trening cardio. Jego programy ćwiczeń są niestety płatne.