19 lut 2016

Głodówka – najszybszy, ale najgorszy sposób na utratę wagi

Niedawno pisałam, że głodówka jest najszybszym sposobem na schudnięcie. Jednocześnie podkreślałam, że nie jest to sposób najlepszy, a wręcz najgorszy (gorsze są już tylko „magiczne” kapsułki). Pewnie zastanawiasz się dlaczego nie polecam głodówek skoro dzięki nim chudnie się najszybciej. W tej notce postaram się tobie wszystko dokładnie wyjaśnić.

Dlaczego głodówka jest najszybszym sposobem na utratę wagi?

Aby tracić na wadze trzeba wytworzyć w swoim organizmie ujemny bilans kaloryczny, czyli niedobór kalorii. Na ten bilans składają się dwa elementy – kalorie zjadane vs kalorie spalane. A więc aby chudnąć najszybciej, trzeba jak najmniej zjadać i jak najwięcej spalać. Na głodówce chudnie się najszybciej ponieważ zjada się najmniej kalorii (nie można zjadać mniej niż zero). Gdyby dodatkowo jeszcze dużo się ruszać, utrata wagi byłaby jeszcze szybsza.

Podstawowa przemiana materii

Twój organizm zawsze potrzebuje określonej ilości energii – zawsze spala kalorie. Nawet gdy leżysz bez ruchu potrzebujesz energii na utrzymanie funkcji życiowych (jest to tzw. podstawowa przemiana materii, którą obliczysz z prostego wzoru). Jeżeli twoja podstawowa przemiana materii wynosi np. 1200 kcal, to na głodówce uzyskujesz właśnie taki niedobór kaloryczny – a więc ogromny. Jeżeli dodatkowo dużo się ruszasz to będzie on jeszcze większy. Ponieważ organizm te kalorie musi jakoś pozyskać a nie dostaje ich w pożywieniu musi korzystać z własnych zapasów, a więc „zjadać” sam siebie. Właśnie dlatego przy ujemnym bilansie kalorycznym tracisz na wadze – organizm zużywa swoje własne zapasy energetyczne (przede wszystkim tkankę tłuszczową, która jest właśnie magazynem energii).

Na głodówce na pewno nie będzie tak różowo, a co gorsza – wyrzeczenia te wcale nie przyniosą ci zamierzonych rezultatów

Dlaczego głodówka jest najgorszym sposobem na utratę wagi?

Na głodówce chudnie się najszybciej, ale nie jest to najlepszy sposób na osiągnięcie wymarzonej sylwetki. Poniżej przedstawiam problemy jakie wiążą się z głodówką jako metodą odchudzania.

1. Trudna do przeprowadzenia

Łatwo zaplanować głodówkę, gdy jest się najedzoną i ma się przed oczami wizję idealnej sylwetki, lepszej siebie. Jednak gdy zmierzysz się z wprowadzeniem swoich zamiarów w życie, szybko przekonasz się że nie ma nic gorszego niż głodówka.
Trudno jest znieść odczucie głodu. Gdy inni wokół jedzą, ty musisz zająć się czymś innym, udawać że wszystko jest w porządku i że pasuje ci taki stan. A tak naprawdę, to już po kilku dniach niejedzenia będziesz wykończona. Uczucie głodu stanie się tak silne, że nie będziesz w stanie racjonalnie myśleć, będziesz załamana…

2. Efekt końcowy daleki od ideału

Jeśli chcesz się odchudzać prawdopodobnie zamierzasz osiągnąć co najmniej trzy cele. Po pierwsze chcesz mniej ważyć, po drugie uzyskać niższy poziom tkanki tłuszczowej, a po trzecie utrzymać poziom tkanki mięśniowej. Rezultatem głodówki będzie jednak coś zupełnie odwrotnego:

  • Efekt jo-jo
    Wraz z zakończeniem głodówki zaczniesz pochłaniać ogromne ilości jedzenia. Twój organizm będzie chciał odzyskać utraconą masę, dlatego bez przerwy będziesz miała wilczy apetyt. Z tego powodu szybko na nowo zaczniesz tyć. Ale nie skończy się „tylko” na powrocie do wcześniejszej wagi - ostatecznie możesz ważyć nawet jeszcze więcej!
  • Gorszy skład ciała
    Jak zapewne wiesz, o ładnej sylwetce nie świadczy jedynie waga lecz również odpowiedni skład ciała. Najlepiej jest mieć możliwie niski poziom tkanki tłuszczowej przy stosunkowo wysokim poziomie tkanki mięśniowej. Niestety, po głodówce osiągniesz coś dokładnie odwrotnego - będziesz mieć wyższy poziom tkanki tłuszczowej a niższy mięśniowej. Już nic gorszego spotkać cię nie może!

Głodówka nie rozwiąże żadnych twoich problemów, może jedynie przysporzyć ci ich jeszcze więcej! Po takim „eksperymencie”, nie dość że będziesz wykończona to jeszcze szybko zaczniesz z powrotem przybierać na wadze. Mam nadzieję, że nie chcesz się o tym przekonywać na własnej skórze. A jeśli kiedyś się przekonałaś – że już nigdy nie spróbujesz ponownie.