2 wrz 2016

Jeśli chcesz tracić na wadze, musisz to przeczytać!

Kochane, ostatnio dostaję od Was wiele maili, w których pytacie mnie, co robicie źle, że, pomimo stosowania diety, Wasza waga nieubłaganie stoi. Każdej z Was odpisuję to samo: w kontrolowaniu wagi ciała najważniejszy jest BILANS KALORYCZNY. Jeśli nie tracisz na wadze, to tylko dlatego, że Twój bilans nie jest ujemny.

Bilans kaloryczny składa się z dwóch części, tj.:

kalorie wchodzące vs. kalorie wychodzące
(kalorie zjadane vs. kalorie spalane).

Aby dostrzec spadek wagi, musisz wywołać w swoim organizmie niedobór kalorii. Możesz to zrobić na dwa sposoby: albo mniej jeść, albo więcej się ruszać. Wiem, że już o tym pisałam, jednak przepraszam, że zbyt mało. Ciągle skupiałam się na diecie niskowęglowodanowej, czyli skupiałam się na tylko jednym aspekcie kontroli wagi ciała. A recepta na wymarzoną sylwetkę ma DWA (!) składniki:

50% dieta (najlepiej niskowęglowodanowa) + 50% aktywność fizyczna


To wszystko moja wina, że mogłaś wpaść w nieporozumienie, że najważniejsza w kontroli wagi ciała jest dieta. Tak naprawdę, dobra dieta stanowi tylko połowę sukcesu. Aktywność fizyczna jest tak samo ważna, dlatego aby dostrzec efekty, musisz codziennie się ruszać. Po długich przemyśleniach i burzy mózgów z moim chłopakiem (który jest moim najlepszym doradcą i gdyby nie on, nie byłoby mnie tu teraz) postanowiłam więcej pisać na temat aktywności fizycznej.

Gdyby ktokolwiek przejrzał teraz mojego bloga, na pewno odniósłby złudne wrażenie, że wynoszę dietę niskowęglowodanową na piedestał i zapominam o innych rzeczach. Nic zresztą dziwnego, jeśli aktualnie na jedną notkę o aktywności fizycznej przypada aż 10 (!) wpisów o jedzeniu. Postaram się to wszystko naprawić. Co więcej, moim marzeniem jest pisać tego bloga tak, aby wyjaśniać Ci wszystko w jak najprostszy sposób, bo i tak za dużo jest już ekspertów, którzy większość rzeczy dodatkowo komplikują.

Już teraz mogę Ci powiedzieć, że wszystko związane z kontrolą wagi ciała jest prostsze niż myślisz. Moim celem jest ułatwiać Ci to, co krąży w Internecie jako trudne, skomplikowane i pełne zagadek. Od teraz bardziej zajmę się omawianiem aktywności fizycznej (jest duużo ciekawostek na ten temat!), a potem będę przeplatać tematy notek: raz o odżywianiu, raz o ruchu. Tylko wtedy będzie 50:50.

Achh poczułam lekki dreszczyk emocji, ale to dobrze! Ty masz misję ukształtowania wymarzonej sylwetki, a ja skutecznego ułatwienia Ci tego! Damy radę! ;-)

Jeśli nie tracisz na wadze, to tylko dlatego, że albo za dużo jesz, albo za mało się ruszasz!

100% gwarancji

Na dzisiaj zapamiętaj tylko tyle:
100% gwarancji, że stracisz na wadze, da Ci TYLKO niedobór kalorii, czyli ujemny bilans kaloryczny! Z całego serca polecam Ci dietę niskowęglowodanową, bo: ułatwia ten ujemny bilans osiągnąć (zmniejsza apetyt) oraz daje lepsze rezultaty (tracisz więcej tkanki tłuszczowej) niż inne sposoby odżywiania. ALE! Dieta to tylko połowa sukcesu, równie ważna jest aktywność fizyczna.

Codzienny ruch nie musi być przykrym obowiązkiem i właśnie to postaram Ci się w najbliższym czasie udowodnić! ;-)