10 lut 2017

Aktywność fizyczna zimą – 5 pomysłów

Zima to czas, w którym częściej niż zwykle stajemy przed dylematem: poćwiczyć, czy może jednak schować się pod kocem z talerzem pyszności? Wiele osób wybiera to drugie, czego skutki niestety szybko widać wraz z nadejściem wiosny… Wydaje Ci się, że dzisiejsze małe lenistwo i tak nic nie zmieni w Twojej sylwetce? – może i racja, ALE codzienne „dzisiejsze małe lenistwo” to już inna sprawa.

Dwa, czy trzy razy odpuszczony trening to nic złego, ale z takich małych „razów” łatwo jest rozleniwić się na dobre. Jak temu zapobiec i co robić w czasie zimy, aby nie było nudno, a przy okazji spalać kalorie w przyjemny sposób? - polecam Ci ruch na świeżym powietrzu: nie dość, że się zahartujesz i już więcej nie będziesz mówiła, że zima to samo zło, to jeszcze zyskasz ładniejszą sylwetkę. I nawet jeśli zawsze PRZED pomyślisz: „o jejku, nie mam siły, zimno mi”, to obiecuję, że PO już nic takiego nie przyjdzie Ci do głowy!


1. Spacer na świeżym powietrzu

Zwykły spacer - od niego zawsze wszystko się zaczyna! :D Jest najprostszą formą aktywności
fizycznej, a jednak w zimie nawet i na spacer trudno jest się wybrać. Dlatego Ty (jeszcze dziś!) ubierz się ciepło i wyjdź z domu: załóż na uszy słuchawki z ulubioną muzyką, idź przed siebie przez 30 min, a potem zawróć. Godzina spaceru zleci zanim się obejrzysz!

2. Jazda na łyżwach

Jako że uwielbiam jazdę na rolkach, lubię też jazdę na łyżwach, bo to podobna forma aktywności. Przy jeździe na łyżwach pracuje dosłownie całe ciało – angażujesz mięśnie nóg, pośladków, rąk oraz brzucha. Ponadto jazda na łyżwach (tak samo jak na rolkach) poprawia koordynację ruchów oraz dodaje ciału gracji i wdzięku.
Co prawda w pierwszych minutach jazdy zawsze jest trochę nieswojo, ale już po chwili robi się cieplej i można by tak jeździć i jeździć. Potem wypijasz ciepłą herbatkę z cytryną i zadowolona wracasz do domu. Czy to nie piękny scenariusz?
Podczas godziny jazdy na łyżwach spalisz ok. 400 kcal.

3. Jazda na nartach/snowboardzie

Chcesz zrobić trening całego ciała (w tym przede wszystkim mięśni nóg) oraz zapewnić sobie dobre
samopoczucie na resztę dnia? - Wybierz się na stok narciarski!
Jeśli nie masz sprzętu, to nie szkodzi – na każdym stoku można całkiem niedrogo wynająć cały potrzebny strój i narty.
Podczas godziny jazdy na nartach spalisz ok. 400 kcal.

4. Zjeżdżanie na sankach/kulig

O tak, sanki chyba każdemu kojarzą się z dzieciństwem. Tak samo jak kulig, po którym wszyscy wracają do domku i piją ciepłą herbatkę. Niestety, ja nie mam już sanek, choć super byłoby jeszcze kiedyś na nich pojeździć. Pamiętam, gdy zawsze podczas wbiegania pod górkę każdemu robiło się wręcz gorąco – ze wzmożonego ruchu i emocji. Istny upał w środku zimy (a nasz organizm musiał być w siódmym niebie)!
Jeśli masz dzieci lub młodsze rodzeństwo, to zabierz je na sanki! Dzieci będą miały kupę frajdy, a Ty oprócz tego spalisz setki kalorii.

Nawet prowadzenie sztucznego zaprzęgu jest lepszym sposobem na spędzanie zimy niż bezczynne siedzenie w domu przed telewizorem! :D


5. Bieganie

Biegać można cały rok… nawet zimą! Jeśli za oknem jest tylko kilka stopni na minusie, to znak, że nic nie stoi na przeszkodzie, abyś wybrała się na krótki jogging. W tym celu najpierw włącz w domu jakąś pobudzającą do działania piosenkę (u mnie sprawdza się np. Enrique Iglesias I like it albo Lady Gaga Applause) i wykonaj przy niej krótką rozgrzewkę. Następnie ubierz się ciepło (nie zapomnij o czapce, szaliku, rękawiczkach i grubszych skarpetkach!) i lekkim krokiem wyrusz przed siebie!
Podczas godziny średnio intensywnego biegu spalisz ok. 500 kcal.

Nie ma na co czekać!

Powyższe pomysły nie są super odkrywcze, bo nie taki był mój cel. Celem notki jest zwykłe zachęcenie Cię do powyższych aktywności w czasie zimy. Czasem zima przemyka raz-dwa, a my nawet nie pomyślimy, żeby wybrać się na jakieś zimowe szaleństwo. Powiem więcej: mnie samej ta notka pomogła ruszyć się z domu i spędzić więcej czasu na świeżym, choć mroźnym powietrzu. ;-) W końcu nie mogłabym namawiać Cię do czegoś, czego sama nie robię. Dobra, koniec gadania - spieszmy się, bo jeszcze chwila i będzie po zimie!