30 cze 2017

Co ćwiczyć na wyjeździe? - 7 pomysłów

Zbliżają się wakacje, z reguły czas beztroski i słodkiego, słonecznego lenistwa. Kiedyś pisałam, co jeść na wyjeździe, więc teraz czas zająć się równie ciekawą sprawą, jak to, co ĆWICZYĆ na wyjeździe.

Oczywiście, zazwyczaj nasze wyjazdy są takie, że trudno wpleść w nie codzienne treningi. Jeśli masz do wyboru spotkanie z rodziną, której dawno nie widziałaś albo ćwiczenia, to założę się, że w końcu odpuścisz sobie trening. Jeszcze brakowałoby, żebyś miała brać ze sobą matę! - Aby uciec od takich wymówek i dylematów, dziś pokażę Ci, jak wpleść aktywność fizyczną w letni odpoczynek poza domem.

1. Zwiedzanie pieszo

Zwiedzanie pieszo ma trzy duże zalety:
  • po pierwsze, skoro chcesz zwiedzić dane miasto, to najlepiej je poznasz spacerując po nim, a nie jeżdżąc autem, czy autobusem;
  • po drugie, będziesz miała trening „z głowy”; 10 km w czasie zwiedzania obcego miasta to naprawdę niedużo - zanim się obejrzysz, przejdziesz pewnie nawet jeszcze więcej! 
  • po trzecie, jeśli przyjeżdżasz do dawno niewidzianej rodziny, możesz połączyć zwiedzanie ze wspólnym spędzaniem czasu – nawet nie wiecie, że razem ćwiczycie! :D
Podczas godziny zwiedzania spalisz ponad 200 kalorii (a teraz pomnóż to sobie przez ilość godzin poświęconych zwiedzaniu).
Wielogodzinne zwiedzanie może danego dnia zastąpić Ci trening

2. Zwiedzanie na rowerach

Drugim sposobem na aktywne zwiedzanie jest jazda na rowerze. W wielu miastach, w centrum, można bez problemu wypożyczyć rowery i wybrać się na miłą przejażdżkę. Dlaczego by nie skorzystać?
Godzina jazdy na rowerze to ok. 350 spalonych kalorii.

3. Wizyta w lokalnym klubie sportowym

Muszę przyznać, że jadąc do obcego miasta, uwielbiam zaglądać do klubów fitness. Większość klubów proponuje darmowe wejściówki na pierwszy trening; wystarczy odwiedzić stronę internetową danego klubu, sprawdzić, czy nie mają takiej opcji (np. otwarte w wielu miastach Pure Jatomi Fitness*, czy Calypso**) i wypełnić krótki formularz.

W ramach takiej wejściówki możesz poćwiczyć na maszynach (polecam ćwiczenia na klatkę piersiową) lub uczestniczyć w zajęciach fitness. Najlepiej skorzystaj z zajęć fitness, bo z nich będzie najwięcej frajdy (jeśli idziesz z przyjaciółką), a godzina ćwiczeń minie w mgnieniu oka.
(Podczas godziny ćwiczeń na siłowni spalisz ok. 400 kcal).

4. Pływanie

Wakacyjny wyjazd chyba każdemu kojarzy się z pływaniem. Na wakacjach najczęściej jeździmy nad morze, nad jeziora itd. - grzechem byłoby tego nie wykorzystać i nie wypływać się za wszystkie czasy. W końcu to połączenie przyjemnego z pożytecznym - aktywny wypoczynek i trening w jednym.

(A jeśli jedziesz do miejsca, w którym nie ma kąpieliska, to może wybierz się na basen na wolnym powietrzu? - możliwości jest mnóstwo!)

Ja po pracy jeżdżę z chłopakiem nad jeziorka za miastem, jest cudownie! Nawet po godz. 16 nadal jest ciepło, słońce grzeje, można super popływać, odpocząć, naładować się pozytywną energią i pooddychać świeżym powietrzem. I oczywiście nie ćwiczyć w domu na mokrej od potu macie. Na matę będzie czas w zimie!
Na plaży cudownie jest leżeć, ale jeśli się wysilisz i wejdziesz do wody, to podczas godziny pływania spalisz nawet 450 kcal!

5. Ścianka wspinaczkowa

Kolejnym ciekawym miejscem, które niezwykle mnie fascynuje jest ścianka wspinaczkowa. Wspinaczka to sport, którego możesz się bać tylko, jeśli nigdy wcześniej go nie próbowałaś... i w którym powinnaś zakochać się po pierwszym razie.

Wspinanie poprawia koordynację ruchową, uczy koncentracji i pomaga pokonywać własne słabości. Wymaga też trochę siły (angażuje głównie mięśnie pleców, ramion i brzucha) i nieco sprytu. Każde puszczenie się sprawia, że chcesz próbować więcej i więcej. Nawet spadając nie tracisz dobrego humoru, bo podtrzymuje Cię lina, na której huśtasz się prawie jakbyś była na wesołym miasteczku. :D Brzmi ciekawie? - No to na co czekasz, szukaj najbliższej ścianki wspinaczkowej!

(Na ściankę ubierz dopasowany strój, najlepiej długie spodnie i buty z miękką, nieślizgającą się podeszwą. Resztę zapewni klub).
Podczas godzinnej wspinaczki możesz spalić 500 kcal

6. Park trampolin

Ach, park trampolin kojarzy mi się z kupą śmiechu i setkami spalonych kalorii. Pierwszy raz wybrałam się do parku trampolin, gdy odwiedzałam przyjaciółkę we Wrocławiu – ani ja, ani ona nie byłyśmy wcześniej w takim miejscu.

Pierwsze wejście na trampoliny jest po prostu niesamowite! Masz pod nogami sprężyste podłoże i przy nawet niewielkim ruchu odbijasz się do góry. Nieprzyzwyczajona do takiego wrażenia będziesz śmiała się wniebogłosy, a po godzinie skoków stanięcie na twardej podłodze będzie wydawało Ci się czymś nienaturalnym. Na trampolinach możesz latać, robić fikołki i inne świetne rzeczy – oprócz spalonych kalorii, poziom endorfin sięgnie zenitu! :D

(Wejście kosztuje ok. 30 zł/h, do tego trzeba kupić skarpetki antypoślizgowe za ok. 6 zł).
Podskoki, pajacyki, odbijanie się od trampoliny na siedząco itp. - podczas godziny takich ćwiczeń możesz spalić ponad 500 kcal!

7. Koncert

A teraz najbardziej przyjemna forma „ćwiczeń”, czyli zabawa na koncercie. Lato to idealny czas na wybranie się na koncert ulubionego zespołu i tańczenie do białego rana. Na koncercie możesz stać jak słup albo dobrze się bawić i spalić przy tym więcej kalorii niż myślisz!

Wesołe skakanie i śpiewanie razem z ulubionym zespołem jest świetnym sposobem na odstresowanie się i spalenie wielu kalorii (nawet 600 kcal/h). Nie wierzysz? - To wyobraź sobie, że w ubiegłą niedzielę bawiłam się na koncercie, po którym byłam bardziej mokra niż po treningu... Wiem, brzmi obrzydliwie, ale to naprawdę przyjemne uczucie! :D

No więc następnym razem, gdy będziesz na koncercie, nie stój bez ruchu, tylko biegnij pod scenę i baw się jak nigdy dotąd! Taka pozytywna energia dobrze Ci zrobi; poprawi humor i sprawi, że spojrzysz na siebie łaskawszym okiem – a to też jest ważne w osiąganiu swoich celów, dążeniu do wymarzonej sylwetki. Widzisz? - Trening poza domem może być naprawdę fascynujący!

Na pewno znajdziesz coś dla siebie

Istnieje mnóstwo możliwości ruchu poza domem. Każda z nas ma trochę inne upodobania: jedna woli pływać, inna jeździć na rowerze, a jeszcze inna konno. To, jaki sposób aktywności fizycznej wybierzesz nie ma znaczenia – najważniejsze, abyś się po prostu ruszała i aby krople potu wesoło spływały Ci po czole!

* http://jatomifitness.pl/pl/zaproszenie/
** https://www.calypso.com.pl/sprawdz-nas