25 sie 2017

Czy możesz pozwolić sobie na bezczynność? - 5 powodów, dla których lepiej wstać z kanapy

Czyżbyś właśnie leżała wygodnie na kanapie i zastanawiała się, czy to dobrze? - Pewnie sama dobrze wiesz, że nie! Kanapa to cudowny mebel, na którym można beztrosko leżeć i niczym się nie przejmować. Kiedy jednak staje się ona Twoim najlepszym przyjacielem i nagle okazuje się, że to przez nią stałaś się leniwa, większa w biodrach i niezadowolona z siebie... wtedy czas powiedzieć STOP!

Dlaczego powinnaś jak najszybciej pożegnać się ze słodkim lenistwem? - o tym w dzisiejszej notce.

Bezczynność jest super, ale tylko przez krótki czas, gdy musimy odpocząć po aktywnym dniu!

Czy jesteś jak Ania?

Zastanów się, czy mówię o Tobie:
Ania zawsze wiodła wygodne, „spokojne” życie i do tej pory było jej z tym doskonale. Po pracy najchętniej zatapiała się w mięciutkiej kanapie i zajadała chipsami przy ulubionym serialu. Niedawno zauważyła, że nie jest już taka szczupła, jak kiedyś... „Co się stało?! - Nie chcę być gruba, muszę coś zrobić! Tylko co?!” - proponuję wstać z kanapy i w końcu się ruszyć. Tak, do Ciebie mówię: w tej chwili wstań z kanapy, bo z każdą kolejną minutą będzie wydawała Ci się jeszcze bardziej wygodna.
Wyobraź sobie, że jesteś robotem, szybko przełącz na kanał muzyczny i bez chwili namysłu zatańcz do pierwszej piosenki, którą usłyszysz. Nic nie ma za darmo, a jeśli masz płacić za telewizor, to niech przynajmniej skorzysta na tym Twoja sylwetka.

5 razy nie dla lenistwa

Ćwiczenia przekładają się na każdy aspekt naszego życia. Osoby uprawiające sport są zazwyczaj bardziej uważne na to, co jedzą, mają też lepszą samoocenę i ogólnie lepiej się czują. Jeśli te kilka zdań nadal Cię nie przekonało, to nie martw się - poniżej przygotowałam dla Ciebie wielką listę niemiłych rzeczy spowodowanych właśnie lenistwem. Usiądź wygodnie i przeczytaj, a potem weź się do roboty:

1. Większy apetyt

Brak ruchu zwiększa apetyt i pewnie nie raz sama to zauważyłaś: siedzisz leniwie na kanapie, nie masz co robić, do głowy przychodzą Ci same dołujące myśli, aż w końcu… idziesz coś zjeść!
Przez nicnierobienie wydaje Ci się, że jesteś bardziej głodna niż gdybyś była czymś zajęta. Jak temu zapobiec? - Zrób eksperyment: w momencie, gdy znajdziesz się w opisanej wyżej sytuacji, spróbuj powstrzymać się od otwierania lodówki, a zamiast tego włącz sobie np. 10-minutowy taneczny trening cardio (wiem, że będzie trudno, ale nikt nie mówił, że będzie łatwo! :D). Gwarantuję Ci, że po tych 10 minutach zapomnisz o ochocie na leniwe podjadanie, a do głowy przyjdą Ci same super pomysły! (Mam nadzieję, że jednym z nich będzie przedłużenie ćwiczeń… ;-)).
Słodkie lenistwo jest tak samo zgubne jak słodkie ciasteczko - obie te rzeczy zwiększają apetyt


2. Większa waga oraz poziom tkanki tłuszczowej

Lenistwo uruchamia lawinę nieprzyjemnych zdarzeń: większy apetyt, a co za tym idzie – większa waga i oczywiście gorsza kondycja (o której za chwilę). Wystarczy, że zmienisz jedno, a pozbędziesz się kilku problemów naraz!
Nasza waga zależy od bilansu kalorycznego, czyli różnicy między kaloriami, które zjadasz, a tymi które spalasz. Prowadząc siedzący tryb życia tylko formalnością jest to, kiedy zaczniesz przybierać na wadze (i nie będzie to przyrost mięśni, lecz głównie tkanki tłuszczowej!).

3. Gorsza kondycja

Na co dzień nie ćwiczysz, nie przemęczasz się za bardzo, a tu nagle trzeba podbiec do autobusu, żeby zdążyć na ważne spotkanie… i co? - I nie zdążysz, bo to za duży wysiłek. Gdybyś ruszała się chociaż 30 minut dziennie, podbiegnięcie do autobusu byłoby dla Ciebie nie tylko drobnostką, ale też przyjemnością! A tak, nici z ważnego spotkania i nici z kondycji godnej podziwu...

4. Gorszy nastrój

Z leniwego siedzenia jeszcze chyba nigdy nie wynikło nic dobrego: siedzisz, nudzisz się i zaczynasz tylko narzekać…
Lenistwo ma negatywny wpływ na układ nerwowy: sprzyja obniżeniu nastroju, zmniejsza zdolność radzenia sobie ze stresem (jest to spowodowane głównie spadkiem produkcji niektórych neuroprzekaźników w mózgu, m.in. noradrenaliny i beta-endorfiny), osłabia koordynację ruchową, powoduje zaburzenia czucia proprioceptywnego (czucia głębokiego, tj. świadomości ułożenia kończyn własnego ciała bez patrzenia na nie).
To wszystko może prowadzić do bólów głowy, depresji oraz zaburzeń snu i koncentracji.

Wiesz, że „lenistwo ruchowe” ma nawet swoją specjalną nazwę? Jest to hipokinezja:
Hipokinezja - negatywne dla zdrowia osobniczego i społecznego zjawisko, nasilające się w 2. poł. XX w., polegające na dysproporcji pomiędzy zwiększającym się obciążeniem układu nerwowego, a zmniejszającym się obciążeniem układu ruchowego.*

5. Inne problemy zdrowotne

Bezczynność jest zwyczajnie niezdrowa! O problemach zdrowotnych związanych z brakiem ruchu można by napisać całą grubą książkę. Oprócz wspomnianych problemów z systemem nerwowym, bierność fizyczna prowadzi też do zaburzeń układów:
  • trawiennego - skłonność do zaparć;
  • odpornościowego - zmniejszenie właściwości bakteriobójczych skóry, zmniejszenie odporności organizmu;
  • krwionośnego - zmniejszenie się objętości wyrzutowej i pojemności minutowej serca, powstawanie żylaków nóg, nadciśnienie tętnicze;
  • oddechowego - zmniejszenie pojemności życiowej płuc, trudności z oddychaniem, zmniejszenie maksymalnej wentylacji płuc.
Jakby tego było mało, brak ruchu ma negatywny wpływ na zdolności motoryczne (ruchowe) i postawę ciała! Niestety, wraz z postępem cywilizacyjnym ruszamy się coraz mniej. Wysiłek fizyczny towarzyszył człowiekowi przez tysiące lat, a teraz Ty chcesz to wszystko zaprzepaścić, bo po prostu „nie chce Ci się”?! Pomyśl, co powiedzieliby na to nasi przodkowie, raczej nie byliby z nas dumni…

Korzyści z ruchu

No dobrze, żeby nie kończyć notki czarnym scenariuszem, zapiszmy sobie KORZYŚCI, jakie płyną z aktywności fizycznej. W końcu nadzieja na lepsze jutro jest najlepszą motywacją do działania!
Korzyści z aktywności fizycznej:
  1. Ładniejsza sylwetka; większa ilość mięśni, mniejsza ilość tkanki tłuszczowej, pozbycie się nadmiaru wody z organizmu, prawidłowa postawa ciała oraz lepsza, sprężysta sylwetka.
  2. Młodszy wygląd; lepsze ukrwienie skóry, jędrniejsza skóra, opóźnienie procesów starzenia.
  3. Lepszy humor; polepszenie zdrowia psychicznego, spadek poziomu lęku i głębokości stanów depresyjnych, łatwiejsze radzenie sobie ze stresem, poprawa snu oraz samooceny, lepsza koordynacja ruchowa, szybszy refleks.
  4. Więcej siły; większa siła mięśni oraz wytrzymałość na zmęczenie.
  5. Mocne kości; poprawa składu chemicznego kości, zapobieganie odwapnieniu, większa odporność na złamania i urazy, poprawa zakresu ruchu w stawach.
  6. Większa odporność; mniejsza podatność na infekcje i zakażenia.
  7. Zdrowsze serce; poprawa krążenia krwi, zwiększenie utlenienia krwi, lepsze oczyszczanie ze zbędnych produktów przemiany materii, a ponadto wzrost masy i objętości serca (obniżenie tętna oraz ciśnienia krwi, dzięki czemu serce mniej się męczy i pracuje bardziej ekonomicznie, co z kolei wpływa na obniżenie wieku biologicznego).
  8. Zdrowsze płuca; wzrost pojemności życiowej płuc i głębokości oddechu, sprawniejsze oczyszczanie oskrzeli, wzmocnienie mięśni oddechowych oraz rozrost klatki piersiowej.
  9. Sprawniejszy mózg; poprawa ukrwienia, koncentracji oraz funkcji intelektualnych.
  10. Lepszy stan układu trawiennego; lepsze trawienie, mniej problemów z zaparciem, normalizacja apetytu, poprawa kontroli glukozy we krwi, obniżenie ogólnej ilości „złego”cholesterolu (LDL) i zwiększenie „dobrego” (HDL).
  11. Korzyści hormonalne; mniejsze wydzielanie hormonu stresu, większe stężenie hormonów płciowych we krwi oraz hormonu wzrostu (bezpośrednio po treningu), regulacja równowagi hormonalnej.

Jak skończyć z lenistwem?

Zastanawiałaś się kiedyś, dlaczego mój blog nosi nazwę „lekkim krokiem”? - Bo robienie czegoś powoli, małymi, LEKKIMI krokami to najlepszy sposób na trwały sukces, bez miliona wyrzeczeń naraz. Dlatego jeśli chcesz się zmienić i naprawdę skończyć z lenistwem, nie wyrzucaj od razu kanapy na śmietnik, ale podnoś się z niej małymi krokami.
Jednego dnia możesz poćwiczyć 10 min, drugiego 20, następnego 30, aż w końcu sama się przekonasz, że kanapa to cudowny mebel, który jest Twoim najlepszym przyjacielem, ALE tylko po aktywnym dniu! Nie ma nic lepszego niż prysznic po ćwiczeniach i rzucenie się na mięciutką kanapę – wtedy ten mebel jest naprawdę niezbędny...
No więc rusz się w tej chwili i zaplanuj, jaką formę aktywności fizycznej zafundujesz sobie dzisiaj? (Sprawdź, gdzie możesz spalać kalorie będąc na wakacyjnym wyjeździe oraz co ja ćwiczę najczęściej w domu).
Nie spodziewaj się, że od razu będziesz poruszała się szybciej niż auta – na początek dobrze, jeśli będziesz szybsza od aut stojących na parkingu! :D

Połącz ruch z dobrą dietą

Uwaga! Aktywność fizyczna daje najlepsze rezultaty w połączeniu z dobrą dietą (tj. taką, która nie powoduje m.in. skoków insuliny). Dlatego jeśli chcesz naprawdę się zmienić, sprawdź też, jak przejść na moją wersję diety niskowęglowodanowej.

Swoją drogą... czasem nawet łatwiej jest zacząć od zmiany odżywiania, więc jeśli ruch nie jest Twoją mocną stroną, to dieta, którą Ci proponuję będzie idealnym pomysłem na początek. Dzięki niej nabierzesz sił i będziesz miała większą ochotę na ćwiczenia (tak było i w moim przypadku). Wszystko zależy od Ciebie, tylko spróbuj. Najważniejsze, żebyś zaczęła, bo bez Twojego wkładu nie zmieni się nic.

http://portalwiedzy.onet.pl/56403,,,,hipokinezja,haslo.html