8 marca 2019

Czy naprawdę nie masz czasu ćwiczyć? - 6 scenariuszy

„Chciałabym schudnąć, ale NIE MAM NA TO CZASU; nie mam czasu ćwiczyć ani zdrowo się odżywiać, bo mam siedzącą pracę, mnóstwo obowiązków i często jestem poza domem.” - Założę się, że choć raz w życiu tak pomyślałaś (po czym poszłaś oglądać swój ulubiony serial zatapiając się miękko w fotelu…). Zapewne była to idealna wymówka na całkiem „wygodne” życie.

Myślisz, że „osoby fit” to szczęściarze, którzy nie mają w ciągu dnia nic innego do roboty, jak tylko ćwiczyć? Mam wrażenie, że niektórzy właśnie tak myślą patrząc na innych z wyrzutem, jakby ci dostawali wszystko na tacy.

W związku z tym dziś przedstawiam Ci 6 scenariuszy ciężkiego dnia; czyli jak mimo BRAKU CZASU w różnych sytuacjach znaleźć, sumarycznie, przynajmniej godzinę na ruch (jakikolwiek ruch – bo nieważne jak, ważne żeby się po prostu ruszać).

Czyżby w telewizji było tyle WAŻNYCH programów do obejrzenia, że przez to nie masz czasu ćwiczyć?

Najpierw znajdź... siłę na ćwiczenia

Sposób odżywiania się istotnie wpływa na zdolność do wysiłku. Odpowiednia dieta w znaczeniu zarówno ilości jak i jakości przed, podczas i po treningu oraz podczas zawodów przyczynia się do osiągnięcia optymalnych wyników sportowych.*
Może nie jesteśmy na zawodach, ale swoje życie też możemy traktować jak konkurs: albo wygrasz ze sobą, albo przegrasz (też, rzecz jasna, ze sobą). Aby mieć większe szanse na wygraną (np. w kontekście ładnej sylwetki), warto wspomóc swą siłę dobrą dietą. Całe szczęście, że taka istnieje (jednak raczej nie jest to taka dieta, jaką zaproponowaliby autorzy powyższego cytatu)!

Wyobraź sobie sytuację, w której nie zmuszasz się do ćwiczeń i codziennie masz siłę (i ochotę!) dużo się ruszać. Ach, żyć nie umierać… Zdradzę Ci, że ja taki stan w dużej mierze zawdzięczam diecie, którą stosuję już od 6 lat (zobacz moje korzyści). Obecnie ćwiczę, bo lubię, i zaręczam Ci, że wcześniej aż tak mi się nie chciało.
Jeśli więc, póki co, nie wyobrażasz sobie regularnych ćwiczeń, to zachęcam Cię do przejścia na moją wersję diety niskowęglowodanowej. Dzięki niej będziesz miała więcej energii i będzie Ci łatwiej niż na innych dietach, ponieważ robiąc coś w zgodzie z organizmem nie musimy się tak ze sobą szarpać (zobacz mój przykładowy jadłospis).

Jeśli nie masz siły na ćwiczenia, najpierw zacznij odżywiać się w sposób, który zapewni Ci porządną dawkę energii (sprawdź, jak przejść na moją dietę)

Ja też „nie mam czasu ćwiczyć”

Ja np. na co dzień studiuję i pracuję (jak wiele z nas również weekendy mam całe zajęte), poza tym w każdej wolnej chwili przygotowuję coś na bloga (a, jak widzisz, notki są czasem bardzo obszerne i wymagają ode mnie wiele zaangażowania i czasu, by wszystko miało ręce i nogi) - nie mam więc całych wolnych popołudni, żeby sobie beztrosko ćwiczyć. Mimo to JAKOŚ w międzyczasie zawsze szukam okazji, by choć trochę się poruszać.

Jak widzisz, „nie mam czasu ćwiczyć”; zawsze muszę jakoś kombinować. Czasem ćwiczę rano, czasem dopiero o 22, a czasem udaje mi się wyskoczyć na szybki trening w przerwie między zajęciami. Z kolei, gdy jestem w podróży, zdarza mi się robić setki przysiadów i wymachów w pociągu (zresztą, na sam pociąg zazwyczaj też biegnę :D), nie wożę się wszędzie, tylko chodzę (to też bardzo ważne!), a w czasie wolnym wybieram rozrywki, które wymagają ruchu (aquaparki, trampoliny, koncerty itd.). Dzięki temu, w każdych warunkach mogę uznać, że ćwiczenia w ciągu dnia mam „zaliczone”.

6 scenariuszy

Poniżej przedstawiam Ci 6 scenariuszy ciężkiego dnia – czyli jak pomimo tysiąca różnych obowiązków codziennie udaje mi się poćwiczyć. Dodam tylko, że śpię ok. 8 h dziennie; najczęściej wstaję koło 7, a chodzę spać po 23. No to zaczynamy.

1. Od rana do wieczora zajęcia

Nie ma nic gorszego niż zblokowane zajęcia, które trzeba jakoś przemęczyć, żeby potem mieć wolne. Jak tu w takim natłoku zajęć w ogóle wytrzymać, a do tego jeszcze znaleźć czas na ćwiczenia?! Wydaje się niemożliwe, ale może jednak da się to jakoś pogodzić…

W takiej sytuacji najczęściej staram się wyskoczyć na siłownię w czasie jakiejś przerwy (np. 15 min orbitrek + bieżnia 2-3 km, co pozwala szybko spalić ok. 350 kcal) lub ćwiczyć po powrocie do domu (nawet o godz. 22), a dodatkowo na uczelnię i z powrotem urządzam sobie marsz (oczywiście, jeśli mam wyjątkowo daleko, to jadę autobusem, ale wysiadam z niego kilka przystanków wcześniej; tak, aby iść przynajmniej 15 minut w jedną stronę).

Pamiętaj, że jeśli masz mało czasu, to możesz właśnie tak jak ja poćwiczyć wtedy intensywniej. Nawet jeśli masz niecałe pół godziny, możesz sprawić, że pot będzie lał się z Ciebie strumieniami, poza tym w krótkim czasie ożywisz się i poczujesz, że żyjesz!

Mało czasu i brak miejsca w torebce? - jak widzisz, dla mnie to nie problem, żeby poćwiczyć!

2. Cały dzień praca

Jeśli Twoje życie od poniedziałku do piątku, od rana do wieczora wypełnia praca, to masz tylko jedno wyjście: ćwicz nad ranem lub całkiem wieczorem. Rano naładujesz się pozytywną energią na cały dzień, a jeśli wybierzesz ćwiczenia wieczorem, to rozluźnisz spięte ciało, odstresujesz się po męczącym dniu i dotlenisz przed snem.

Ja czasem ćwiczę dopiero o 21 lub 22 i, zależnie od ilości sił, wybieram wtedy albo wyciskające ze mnie siódme poty 40 min pure cardio + plus 10 min brzuszki, albo coś spokojnego, np. 40 min skalpel. Poza tym w ciągu dnia staram się dużo chodzić (nie jeździć!), ok. 8 km/dzień. Zobacz też 6 sposobów na ćwiczenia w pracy

3. Długa podróż

Rozwiązanie: na pociąg obowiązkowo idź na nogach albo wysiądź z autobusu wcześniej, jeśli masz wyjątkowo daleko. Później, w czasie jazdy, spróbuj zrobić jak najwięcej przysiadów (co każde 20 powtórzeń możesz robić pulsowanie, a na koniec całych ćwiczeń porozciągać się na boki). Jeśli nie masz wolnego przedziału (co jest raczej niestety oczywiste), to spróbuj znaleźć taki w drodze do toalety, a w ostateczności możesz robić przysiady nawet w toalecie! :D Ja tak ostatnio zrobiłam 5 razy po 100 przysiadów, aż następnego dnia nie mogłam się podnieść z łóżka. :D

A jadąc autem? Możesz jedynie wciągać brzuch, kręcić nogami, ewentualnie wykonywać ćwiczenia izometryczne (oczywiście jako pasażerka!).

Jeśli się tylko przyłożysz, nawet w pociągu możesz wykorzystać trochę czasu na ruch: przysiady, wymachy nóg, kręcenie biodrami, kostkami, częste stanie i chodzenie – to na pewno lepszy wybór niż siedzenie nieruchomo przez kilka godzin!

4. Spotkanie z dawno niewidzianą rodziną

No nie, Ty chciałabyś poćwiczyć, ale akurat dziś na cały dzień przyjeżdża do Ciebie rodzina? Nie chcesz być niemiła i zniknąć na godzinę, ale jednak wolałabyś poćwiczyć, szczególnie, że spotkania z najbliższymi sprzyjają objadaniu się przy stole? Jeśli tak, to wyjdź z inicjatywą i zaproponuj wspólne wyjście, np. do aquaparku, na trampoliny, plac zabaw z dziećmi lub nawet zwykły spacer.

5. Ulubiony serial czy ulubione ćwiczenia?

Jeśli jedyne wolne, które masz w ciągu dnia to niecała godzina, którą jednak koniecznie musisz poświęcić na obejrzenie ulubionego serialu, to koniecznie połącz oglądanie z ćwiczeniami! Więcej o tym w notce: 5 pomysłów na ruch, gdy nie masz czasu ćwiczyć

Jeśli chcesz mieć szczupłą ładną sylwetkę, MUSISZ znaleźć czas na ćwiczenia, a jeśli nie znajdziesz czasu na ćwiczenia, MUSISZ zmienić cele...

6. Cały dzień… wolny

Oo nie, dochodzimy do dnia, w którym masz całe godziny na ćwiczenia. Nie musisz nigdzie wychodzić, masz tylko trochę luźnych obowiązków na najbliższy tydzień. Niby świetnie, a jednak, z tego co zauważyłam, wtedy, gdy mamy kompletnie wolne, paradoksalnie najtrudniej jest zacząć ćwiczyć (ciągle jest czas i czas, aż tu nagle robi się noc :D).

Na takie dni polecam Ci zapisanie się na zorganizowane zajęcia – np. zumbę, aerobik, basen, czy jogę - nawet gdy się nie chce, potem Ci się zachce, bo MUSISZ iść (szczególnie jeśli zapłaciłaś za lekcje z góry). Ja właśnie płacę za lekcje z góry i czasem nawet jeśli bardzo mi się nie chce i mam tylko 10 minut, żeby się przebrać, przygotować i wyjść, to jednak jakoś idę (chodzę np. na zumbę dwa razy w tygodniu), bo szkoda mi wyrzucać pieniądze w błoto.


No i co… da się znaleźć czas, by ćwiczyć nawet żyjąc na pełnych obrotach? - oczywiście, że się da. Trzeba jak zwykle tylko… chcieć (i może trochę bardziej się zorganizować)!


* International Consensus Conference on Nutrition and Sport, Lozanna 1991

Szukaj

POLECANY POST

Co robić, aby schudnąć? - 12 kroków na cały 2018 rok

Chcesz wziąć się w garść i w końcu zająć się swoją sylwetką, ale nie wiesz co robić i od czego w ogóle zacząć? - Jeśli tak, to mam coś, co ...