22 marca 2019

Jak zyskać zdrowy, unormowany apetyt?

Zastanawiasz się, czy istnieje coś takiego jak zdrowy apetyt? Jak go rozpoznać i co najważniejsze - jak sprawić, by jeść ze smakiem, ale też nie przesadzać z ilością spożywanych posiłków? W dzisiejszych czasach to bardzo ważne pytanie, bo mało kto ma zdrowy apetyt.

Jedni nie lubią nawet patrzeć na jedzenie i jedzą z przymusu (to ci wychudzeni), a z kolei inni - nie znają umiaru i najchętniej jedliby dniami i nocami, co prowadzi ich do czarnej rozpaczy (to ci otyli).

Jak rozwiązać takie problemy? - najlepiej dowiedzieć się, co „można” jeść, aby mieć zdrowy NORMALNY apetyt. Pewnie wiesz, że istnieją produkty, które skutecznie Ci to uniemożliwiają… ale zaraz przekonasz się, że na szczęście istnieją też takie, które Ci to w końcu UMOŻLIWIĄ.

Co jest „normalne”, a co nie?

Mam wrażenie, że w dzisiejszych czasach wszystko stoi na głowie, mało co jest naturalne. Dla niektórych normalne jest to, że śpią z telefonem, więc już nawet nie wiadomo, co jest normalne, a co nie. Zupełnie jak w poniższej przypowieści o zatrutej studni:
Raz pewien potężny czarnoksiężnik, chcąc zniszczyć królestwo, wlał magiczny płyn do studni, z której czerpali wszyscy mieszkańcy. Ktokolwiek napił się tej wody, stawał się szalony. Następnego ranka wszyscy mieszkańcy napili się ze studni i każdy z nich popadał w obłęd, z wyjątkiem króla i rodziny królewskiej, bo oni mieli własną studnię, a do niej czarnoksiężnik nie zdołał dotrzeć.  
Zaniepokojony król próbował opanować sytuację, wydając szereg dekretów mających na celu poprawę bezpieczeństwa i stanu zdrowia mieszkańców, jednak strażnicy i inspektorzy, którzy również napili się zatrutej wody, uznali dekrety za absurdalne i wcale nie zamierzali ich wypełniać. Gdy do poddanych dotarła wieść o królewskich dekretach, doszli do wniosku, że ich władca oszalał i głośno protestując, udali się pod pałac, domagając się jego abdykacji. Zdesperowany król gotów już był opuścić tron, ale królowa powstrzymała go słowami:"Chodźmy teraz i my napić się wody. Wtedy staniemy się tacy jak oni". Tak też uczynili. 
Kiedy tylko król i królowa napili się wody szaleństwa, natychmiast zaczęli mówić od rzeczy. Wówczas poddani zmienili zdanie. Skoro król zaczął przemawiać tak mądrze, dlaczego nie zostawić rządów w jego rękach? I spokój znów zapanował w królestwie, choć ludzie zachowywali się w nim całkiem inaczej niż mieszkańcy ościennych krajów. Król zaś panował aż do końca swoich dni. 
(…) - Czy wiesz, co jest za murami tego budynku?
- Ludzie, którzy napili się zatrutej wody?
- Właśnie – przytaknęła – uważają się za normalnych, bo wszyscy robią to samo.*
Trudno będzie wrócić do prawdziwej normalności w wielu kwestiach, a zdrowy, unormowany apetyt nie jest tutaj wyjątkiem. Teraz nie wyobrażamy sobie życia bez milionów rzeczy, a przecież nasi dalecy dalecy przodkowie żyli całkiem inaczej niż my i to przez miliony lat! To oznacza, że jest z nami coś poważnie nie tak…

Czym jest zdrowy apetyt?

Pewnie się ze mną zgodzisz, że zdrowy apetyt to taki, gdy wstajesz rano i:
  • jesz to, na co masz ochotę (cieszysz się na myśl o tym, co będziesz jadła),
  • po posiłku czujesz się najedzona, ale nie ociężała,
  • nie czujesz niedosytu,
  • masz energię,
  • czyli ogólnie jesteś fizycznie i psychicznie zadowolona.
Teraz zastanów się nad swoimi odczuciami po posiłkach, które zazwyczaj zjadasz: jeśli większość z wyżej wymienionych czynników nie zostaje spełniona po Twoim jedzeniu, to znaczy, że raczej nie masz zdrowego apetytu. To z kolei może świadczyć o tym, że z tym, co jesz jest coś nie tak. Najbardziej prawdopodobną przyczyną takiego stanu może być:
  1. Jedzenie zbyt dużej ilości węglowodanów – bo zjadając węglowodany znaczna ich ilość jest szybko zamieniana w tkankę tłuszczową, przez co nie wszystko, co dostarczasz wraz z posiłkiem zostaje przetworzone w energię – nie masz więc siły i chcesz jeść więcej (można powiedzieć, że jesteś głodna w obliczu przejedzenia, a dokładniej nadmiaru energii zamkniętej w tkance tłuszczowej);
  2. Za duża różnorodność – wtedy czujesz się ciężko, a do tego nadal masz większy apetyt, tylko że na coś innego (typowe: „muszę przejeść”);
  3. Za dużo pustych kalorii, a za mało wartościowych składników – przez co Twój organizm nadal nie dostaje tego, co potrzebuje i nadal nie masz siły i nadal chcesz coś jeść, ale nadal TO NIE TO i tak w kółko.
Oczywiście, powodów, dla których mamy rozregulowany apetyt jest o wiele więcej.

Jaka dieta normuje apetyt?

Najprostszym rozwiązaniem powyższych problemów jest przejście na dietę niskowęglowodanową opartą na produktach pochodzenia zwierzęcego (mięso, jaja, nabiał). Musisz wiedzieć, że najlepszym produktem regulującym apetyt jest zawsze MIĘSO. Bez tej wiedzy możesz wiecznie kręcić się w kółko i nieustannie sądzić, że Tobie „nie był dany” zdrowy apetyt.

Nie dość, że taka dieta pomaga krok po kroku ustabilizować apetyt, to jeszcze dodaje sił i przynosi szereg innych korzyści. Muszę przyznać, że obecnie, przy moim natłoku obowiązków, taki sposób odżywiania to chyba mój jedyny ratunek, bo o dziwo mam jeszcze siłę (i fizycznie, i psychicznie czuję, że mnie podbudowuje).

Jeśli nie wyobrażasz sobie, że można mieć zdrowy, normalny apetyt… to jeszcze wiele przed Tobą!

Przeciętny Eskimos vs. przeciętny człowiek cywilizowany

Niestety, w dzisiejszych czasach mało kto ma zdrowy apetyt. Najczęściej albo jemy za dużo, albo za mało, albo nie jesteśmy w pełni zadowoleni po posiłku. Jak więc to możliwe, że kiedyś ludzie nie mieli takich problemów?

Weźmy pod lupę np. Eskimosów: przeciętny Eskimos wstawał o 7:00 (spał 7-8 h), na śniadanie jadł do syta np. surowe mrożone ryby (pstrągi, łososie itp.), a po śniadaniu wychodził zadowolony na zewnątrz i łowił ryby lub polował na foki, czy inne zwierzęta, których mięso jadł w ramach następnych posiłków. Eskimosi potrafili, bez względu na pogodę, chodzić całymi dniami z dużym obciążeniem nie wykazując przy tym większego zmęczenia. Niejeden podróżnik, który ich odwiedzał był pod wrażeniem ich siły, wytrzymałości, zdrowia i zadowolenia z życia.**

Co takiego nadzwyczajnego robili Eskimosi? - Nic, oprócz tego, że jedli tylko wartościowe produkty (mięso) i dużo się ruszali (jak pisał Amundsen***, codziennie urządzali pokazy gimnastyczne i artystyczne – nawet po całym dniu mieli na to siłę!).
Jako że dobra dieta i aktywność fizyczna mają działanie synergiczne, tj. napędzają się nawzajem, takie połączenie to idealna recepta na unormowanie apetytu.

Co zaś robi przeciętny człowiek cywilizowany? - Je głównie pieczywo, kasze, słodycze (czyli produkty bogate przede wszystkim w węglowodany), unika mięsa (czyli źródła pełnowartościowego białka i tłuszczu) i do tego prawie w ogóle się nie rusza. Skutki takiego stylu życia widzimy niestety na każdym kroku.

Zdrowy, unormowany apetyt? - na pewno nie osiągniesz go leżąc leniwie przed telewizorem (z paczką ulubionych ciasteczek)

Jak uwolnić się od problemów z apetytem?

Jak uwolnić się od problemów z jedzeniem i wreszcie zacząć cieszyć się życiem, szczególnie teraz, gdy zbliża się wiosna? - najlepiej przejdź na moją wersję diety niskowęglowodanowej i zacznij się regularnie ruszać. Reszta ułoży się z czasem. Pamiętaj, że jeśli zaczniesz robić cokolwiek w tym kierunku, powinno być lepiej. Najgorsze to nie robić nic i się dziwić, że nic nie zmienia się na lepsze.

Ja najlepiej unormowany apetyt mam jedząc tylko mięso – ale to ostateczna opcja (choć nie tak trudna, jak mogłaby się wydawać :D). Oczywiście, jeśli nie jesteś bardzo zdesperowana, to nie musisz jeść tylko i wyłącznie mięsa (choć tak właśnie robili Eskimosi i inne społeczeństwa na świecie cieszące się najlepszym zdrowiem i siłą), ale zapamiętaj:

Zawsze na głód najlepsze jest mięso (szczególnie, gdy masz tylko chęć podjedzenia czegoś), bo najbardziej syci, a ma mało kalorii. i nie powoduje, że szalejesz wchodząc do kuchni, zjadasz wszystko co popadnie, a potem czujesz się z tym okropnie – gwarantuję Ci, że z czasem będziesz mogła zapomnieć o tym stanie, co spowoduje, że zarówno Twoje ciało, jak i umysł zyskają na tym ogromnie!

* P. Coelho, Weronika postanawia umrzeć, wyd. Drzewo Babel, str. 17-18
** V. Stefansson, My Life with the Eskimo – Primary Source Edition, The Macmillan Company, New York, 1921
*** R. Amundsen, Życie Eskimosów, Instytut Wydawniczy Zdrój, Warszawa, 1925

Szukaj

POLECANY POST

Co robić, aby schudnąć? - 12 kroków na cały 2018 rok

Chcesz wziąć się w garść i w końcu zająć się swoją sylwetką, ale nie wiesz co robić i od czego w ogóle zacząć? - Jeśli tak, to mam coś, co ...