4 października 2019

Ile są warte zalecenia żywieniowe?

Zastanawiałaś się kiedyś, kto ustala zalecenia żywieniowe? Kto wymyśla, ile, co, kiedy i dlaczego powinnaś jeść? Kto Ci pomoże w przypadku cukrzycy, miażdżycy albo innej choroby dietozależnej?
Zawsze wydawało mi się, że osoby, które to robią są niemalże święte, a ich ustalenia - niepodważalne. Z biegiem czasu zaczęłam coraz bardziej przekonywać się, że nie wszystko, co przeczytam w renomowanym poradniku (podpisanym najczęściej przez kilkunastu profesorów i doktorów) jest skuteczne, a sami eksperci – nie są nieomylni. A żeby się o tym dowiedzieć, wystarczy czasem tylko uważnie słuchać… ich samych.

Czy zalecenia żywieniowe mają jakiś sens i co na ten temat myślą sami ich twórcy? - zastanówmy się.

Jak często mogą zmieniać się zalecenia?

Ostatnio robiłam duże porządki w notatkach i znów trafiłam na ciekawe stwierdzenie. Otóż na wykładzie dot. chorób dietozależnych pani profesor wypowiedziała (a właściwie rzuciła z rozbawieniem) następujące zdanie:

„Zalecenia dotyczące cukrzycy zmieniają się co roku” - i, co gorsza, dla samych twórców nie ma w tym nic dziwnego

Szczerze mówiąc, jak to usłyszałam, nie wierzyłam własnym uszom. Najpierw mnie to rozśmieszyło, a potem zszokowało. Pod tym banalnym zdaniem kryje się bowiem więcej niż mogłoby Ci się wydawać.

Czy eksperci muszą coś wiedzieć?

Po pierwsze, pani profesor mówiąc coś takiego dała nam wprost do zrozumienia, że eksperci, którzy są przecież dla ludzi największym autorytetem, tak naprawdę mogą nie wiedzieć nic na dany temat (w tym przypadku akurat cukrzycy, ale nie zdziwiłabym się, gdyby dotyczyło to też innych rzeczy), ale nie przeszkadza im to w ustalaniu zaleceń, od których może przecież zależeć ludzkie życie!

Ile jest sposobów na jedną chorobę?

Po drugie, zastanawiam się, jak można tak traktować ludzi? Przecież jeśli jest choroba, to najczęściej istnieje tylko jeden właściwy sposób na jej zwalczenie, a reszta środków/leków może więcej zaszkodzić niż pomóc. Jak Ci jest np. zimno, to jedynym sposobem na zaradzenie temu jest ogrzanie się i nic innego. Nie będziesz w ciemno wypróbowywać innych sposobów, bo w konsekwencji mogłabyś się jeszcze przegrzać zamiast ochłodzić.

Jeśli więc zalecenia dot. cukrzycy zmieniają się co roku, to ile one są warte? To tak jakbym dziś powiedziała Ci, że aby rozwiązać zadanie z matematyki trzeba dodać do siebie wszystkie składniki, jutro, że pomnożyć, a pojutrze, że jednak podzielić; wyjdą Ci trzy różne wyniki i co mi zrobisz?

Kto bierze odpowiedzialność za błędne zalecenia?

Po trzecie, no właśnie, kto bierze odpowiedzialność za konsekwencje takich błędnych zaleceń? Nikt. Może mając cukrzycę w tym roku zastosujesz się do tegorocznych wytycznych, za rok do nowych, może któreś zadziałają, a może żadne.
Jak widać, owi eksperci są zupełnie beztroscy w ustalaniu zaleceń, a co gorsza, mało kto zdaje sobie z tego sprawę. Nie chcę tak brzydko pisać, ale mam nieodparte wrażenie, że traktują ludzi jak króliki doświadczalne: dzisiaj takie leki i dieta, jutro takie i zobaczymy, ile osób, na której umrze… Czy to nie przerażające?

Ile razy można zmieniać zdanie?

Po czwarte, tak się zastanawiam, jak w ogóle można brać na poważnie kogoś, kto co chwilę, REGULARNIE, zmienia zdanie i sam nie wie, co mówi, a do tego jest przecież „ekspertem” w swojej dziedzinie? Rozumiem, że mylić się jest rzeczą ludzką (i to wielka odwaga przyznać się do błędu), ale co roku?!
Pamiętaj o tym wszystkim, gdy następnym razem będziesz czytać jakieś zalecenia pochodzące od... ekspertów ds. żywienia.


A teraz krótkie ogłoszenie! ;-)

Otóż obecnie pracuję nad nową wersją bloga: powoli porządkuję wszystkie notatki, zbieram materiały i ogarniam najważniejsze tematy na nowo. Zajmuje mi to każdą wolną chwilę i z tego powodu, jak pewnie zauważyłaś, zaniedbałam się ostatnio z nowymi notkami.

Kiedy nowa odsłona strony? Marzy mi się, żeby nie zajęło mi to dłużej niż rok, ale zobaczymy. Nie chcę się spieszyć, by zrobić wszystko porządnie i przekazać Wam same rzetelne informacje w możliwie najłatwiejszy i najprzyjemniejszy sposób. Obiecuję, że warto będzie czekać, a póki co będę wrzucać w formie notek odpowiedzi na pytania, które najczęściej zadajecie mi w mailach. Mam nadzieję, że Ci się spodoba i znajdziesz w nich dla siebie coś nowego i przydatnego w codziennym pielęgnowaniu swoich dobrych nawyków. ;-)

Szukaj

POLECANY POST

Co robić, aby schudnąć? - 12 kroków na cały 2018 rok

Chcesz wziąć się w garść i w końcu zająć się swoją sylwetką, ale nie wiesz co robić i od czego w ogóle zacząć? - Jeśli tak, to mam coś, co ...